Książki, nowości

O trudnych tematach delikatnie i merytorycznie

Chwila ku refleksji

Jeden z najmłodszych kardynałów świata, niespełna 56-letni Polak z Łodzi, mieszka na stałe w Watykanie. Konrad Krajewski odprawia codziennie mszę w Bazylice świętego Piotra w Rzymie, a raz w miesiącu w pełni w języku polskim. Zapach Boga to zapis jego refleksji, przepuszczonych przez kanwę Ewangelii, dywagacji, w których widać głębokie miłosierdzie dla bliźniego, a także zrozumienie prawdziwej natury posługi kapłańskiej. Publikacja nie epatuje nachalną propagandą, wręcz przeciwnie, pozwala nam zastanowić się nad empatią i zasadnością naszej egzystencji. Wskazuje jak żyć lepiej, bardziej w zgodzie z ludźmi, miło, jeśli przy okazji w zgodzie z Bogiem. Książka jest doskonałym zapisem myśli o współczesnym świecie konsumpcjonizmu, w którym zaciera się wiele wartości. Co ważne, posłuży tak samo czytelnikowi wierzącemu, jak i ateiście.

Kardynał Krajewski jest postacią godną podziwu. Jako jeden z nielicznych codziennie kupuje posiłek koczującym na placu świętego Piotra ubogim, z własnych pieniędzy. Sam, jak określa, nie potrzebuje wiele, zawsze jest chętny do pomocy. Ważnym jest, że nie lubi wysługiwania się innymi ludźmi, nie zakrywa się hierarchią, nie każe robić nic dla siebie. Sam przygotowuje swoje jedzenie i zawsze sam po sobie zmywa, często robiąc to też za innych. niby prozaiczne podejście do codzienności zdecydowanie wyróżnia księdza na tle innych. W dobie współczesnego dyskursu nad kondycją kościoła katolickiego książka jest pozycją niezbędną, przywracającą wiarę w ludzi i wspólnotę wyznaniową oraz zasadność i potrzebę modlitwy.

Bez nachalnej propagandy

Książka Krajewskiego jest zapisem jego kazań i homilii, do których nigdy nie przygotowuje się wcześniej, którym pozwala tworzyć się w natchnieniu chwili, dyktowanych przez serce. Bardzo często przyznaje się w nich do własnych słabości, wątpliwości, a nawet grzechów, z którymi się nie kryje. Objętość spisanych wypowiedzi jest różna, od takich, które zajmują pół strony, do tych, które urastają do trzydziestu. Najważniejszym, co przeplata się przez wszystkie wypowiedzi (a niektóre z nich powtarzają myśli zawarte w innych przemówieniach), to przede wszystkim miłosierdzie, które powinniśmy w sobie pielęgnować, które możemy znaleźć wśród innych ludzi. Autor nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, często podkreśla, że to nie wiara świadczy o człowieku, ale suma jego dobrych uczynków. Przede wszystkim uczula czytelnika na cierpienie słabszych.

Zbiór historii o dobrych ludziach, uczynkach i zaniedbaniach to wspaniały drogowskaz dla każdego, kto w jakiś sposób pogubił się w życiu. To cenne, życiowe lekcje, które nie mają wymuszać na nas miłości do Boga, a pokorę do naszego cierpienia i rozniecić wrażliwość do drugiego człowieka. Tylko tyle i aż tyle.